Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 18 stycznia 2015

A miałam NIC nie kupować !!!

Witajcie!!!


Miałam mocne postanowienie, że w tym miesiącu nie kupię sobie żadnych kosmetyków kolorowych. Mam wszystko czego potrzebuję, makijaż do pracy ograniczam do minimum a poza tym czeka nas przeprowadzka do wynajętego mieszkania. A wiadomo, że z tym zawsze wiążą się duże wydatki. Póki co mieszkanie świeci pustakami, musimy kupić dosłownie wszystko począwszy od łóżka, przez sztućce a skończywszy na lodówce. Więc rozsądek krzyczał nie wydawaj nie potrzebnie pieniędzy na rzeczy bez których możesz spokojnie się obyć!!!! Cóż jednak na to poradzę ... kiedy pojawiła się okazja trzeba z niej skorzystać. Wczoraj udało mi się trafić do sklepu z asortymentem amerykańskim. Na półkach skutecznie kusiły liczne kosmetyki znane tylko z amerykańskich filmików na youtube. No i jak tu się powstrzymać???!!!

W moje wytęsknione rączęta wpadły takie perełki jak:


Victoria Secret Body Mist Passion Struck - mgiełki do ciała z VS cieszą się dość dobrą opinią. Miałam ogromny problem z wyborem wersji zapachowej. Ostatecznie zdecydowałam się na wersję zapachową w której główne skrzypce grają aromat jabłka wraz zapachem vanilla orchid ( cokolwiek to jest ) :) Zapach świeży ale jednocześnie kobiecy. Choć obawiam się, że z trwałością może być nie najlepiej. Coż, zużyję z przyjemnością, czy kupię ponownie, raczej nie. $ 8.oo


Ten zakup jest w pewnym sensie usprawiedliwiony. Moja baza do cieni z INGRID jest już prawie na wykończeniu, a że byłam akurat po filmiku Misia3006 tutaj z jej ulubionymi kosmetykami 2014 w których zachwalała bazę do cieni z TOO FACED, to nie powinien was zdziwić fakt, że to właśnie ta baza wylądowała u mnie w koszyku. Jestem jej ogromnie ciekawa, ale wstrzymam się z jej otwarciem, dopóki obecna baza całkowicie mi się nie skończy. $ 15.3o


REVLON Just Bitten Kissable nie trzeba chyba nikomu przedstawiać:)Zawsze byłam ich ciekawa, ale ilekroć chciałam którąś pomadkę kupić, ostatecznie rezygnowałam. Kiedy jednak zobaczyłam w sklepie przeogromną szafę REVLONA, cóż nie mogłam się powstrzymać. Wybrałam kolor neutralny, delikatny, codzienny róż w odcieniu HONEY DOUCE. Mam nadzieje, że będę z niej zadowolona. $ 7.oo


Na koniec zostawiłam prawdziwą perełkę:) Paletka z cieni Wet n Wilde kusiła mnie od kiedy zachwalała ją Tati z kanału Glam Life Guru tutaj . Tati ogólnie poleca kosmetyki z tej marki, jako dobre jakościowo a nawet bardzo dobre, w niskiej cenie. Naprawdę nie mogłam przejść obojętnie wobec takiej perełki za całe $ 3,5o. Wybrałam paletkę dość neutralną / Collection de fards a paupieres / Niestety zdjęcia nie oddają urody tych kolorów. Mam nadzieje, że niedługo uda mi się sfotografować jakiś makijaż nimi wykonany.

Kupiłam jeszcze w polskim sklepie krem ZIAJA Ulga dla mojej ostatnio kapryśnej cery. Ale o tym kolejny post.

I to wszystko. Banku nie rozbiłam, ale coś czuję, że muszę unikać w najbliższej przyszłości tego miejsca pełnego cudowności :) Za bardzo kusi!

Trzymajcie się cieplutko!!!

Ania

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...